Archiwum lipiec 2002, strona 1


lip 25 2002 nie tych dwoje
Komentarze: 2

znowu zaczyna się dziać. Zrobił śniadanie, zadbał, przytulił, porozśmieszał. I zniszczył to wszystko jednym pytaniem: "a kiedy będzie zupa?" Rzucone w przestrzeń, do nikogo, a więc do mnie, od niechcenia, a jednak ważniejsze niż najważniejsze rozkazy. Nawet nie wiem, jak powinnam na to zareagować. Czy zaszliśmy tak daleko, czy tak strasznie dałam się spętać?

Może to moja wina? Sama nie wiem. Szukam podobnych doświadzceń u podobnych ludzi i nigdzie ich nie znajduję. Nie wiedziałam, że życie we dwoje może byc tak trudne. Chyba że my to nie TYCH dwoje... Doskonale sprawdzamy się w sytuacjach bezobowiązkowych, natomiast praca dzieli nas i sprawia, że oddalamy się od siebie. Nie wiem, kiedy ostatnio mówilismy sobie, że się kochamy, kiedy pełni miłości przytulalismy się do siebie i snuliśmy dalekoprzyszłościowe plany.

Jedno jest pewne,ale o tym juz bardzo cichutko, tak, żeby on nie słyszał....

kate_knap : :
lip 24 2002 hurra!!!!
Komentarze: 3

Miły śmieje się, że traktuję ten blog jak dziecko, a ja tak strasznie cieszę się, że nabrał nowych kolorków, że staje się coraz bardziej mój. MÓJ!!!!  Jest cierpliwy tłumacząc mi, gdzie wpisać kolor, coś tam zaznaczyć, coś zrobić. A ja robię niesamowicie inteligentne miny i udaję, że wszystko rozumiem. Niech myśli, że ma mądrą kobietę....

No tak, nagle zrobiła się dziewiąta, a pranie moczy się w wannie, naczynia leżą w zlewie. Dzisiejsza noc należy do mnie.

kate_knap : :
lip 24 2002 całkiem fioletowe niebo
Komentarze: 0

kupiłam dziś sweter. Wyobrażcie sobie- kolor wieczorowego nieba pomieszanego z polem lawendy. Nawet Kid wypowiedział się o nim quasi pozytywnie: "może być". Chyba i tak powinnam to docenić, Miły jest facetem i kolor mojego swetra nie jest dla niego najważniejszy. A szkoda....

widziałam się z Agatą i Agą. opowiedziałam im o zgłoszeniu do programu, myslałam że będą się zaśmiewały, ale dla nich (głównie dla Agi) największym problemem był przyszły (i ewentualny) wieczór panieński, czyli- jak pić przed milionami widzów... no pięknie!!!! Umówiłyśmy się na przyszłe wakacje do Stanów do pracy. Mamy zamiar zarobić kupę pieniędzy i żyć potem jak bogaczki, hehe. Jak dobrze czasem w babskim towarzystwie posmiać się z problemów naszego przeddorosłego życia....

Jutro wybieramy się do CSW, mam nadzieję że dalej wstep w czwartki jest tam darmowy, i do Łazienek, może uda nam się jeszcze zobaczyć tę głośną wystawę zdjęć Ziemi. To się nazywa ukulturalnianie się na maxa. Musimy przecież nadrobić cały rok ciężkiej harówki.

 

kate_knap : :
lip 23 2002 wieczor mamy taki zimny...
Komentarze: 2

okryję plecy cieplejszym pledem. jest lipiec, a pogoda jak we wrzesniu. świat się kończy.

Podobno w nocy zgrzytałam zębami, Miły głaskał mnie po twarzy i uspokoiłam się. Aż trudno uwierzyć, że mógł być dla mnie taki dobry. Widziałam się z Agatą- znowu opowieści o szczęśliwych parach, małżeństwach bez problemów, cukierkowym byciu. A ja mam dość. Nie mam pewności, jaką mają inni, nie wiem, czy to już na zawsze. Nic nie wiem. Wyjmę sobie litr lodów czekoladowych  i znowu przytyję dwa kilo. A niech tam!!!!

kate_knap : :